Odpowiedź na interpelację w sprawie interpretowania przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych przepisów ustawy o kombatantach i osobach represjonowanych
Działając z upoważnienia pana Jerzego Buzka, prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, przedstawiam państwu pisemną odpowiedź na interpelację z dnia 26 lutego 1998 r. Wspomniana interpelacja w swej zasadniczej części koncentruje się wokół przepisu art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (DzU z 1997 r. nr 142, poz. 950). Przepis ten brzmi dosłownie: ˝Za działalność kombatancką uznaje się uczestniczenie w walkach w jednostkach Wojska Polskiego oraz zmilitaryzowanych służbach państwowych z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz grupami Wehrwolfu˝. Takie właśnie brzmienie cytowany przepis otrzymał w wyniku uchwalenia przez Sejm minionej kadencji ustawy z dnia 25 kwietnia 1997 r. o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Przed nowelizacją przepis ten posiadał następujące brzmienie: ˝Za działalność kombatancką uznaje się uczestniczenie w walkach z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz grupami Wehrwolfu˝. A zatem, jak to wynika z zestawienia poprzedniego i nowego brzmienia przepisu, intencją Sejmu było zawężenie podmiotowego i chronologicznego zakresu art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy ˝kombatanckiej˝. Do 31 lipca 1997 r., tj. do chwili wejścia w życie wspomnianej nowelizacji, uprawnienia kombatanckie mogła uzyskać każda osoba, która udowodniła, że uczestniczyła w walce z oddziałami UPA lub grupami Wehrwolfu od chwili powstania tych formacji. Godzi się przypomnieć, że UPA powstała w 1943 r. na terenach przedwojennych polskich Kresów Południowo-Wschodnich, zaś Wehrwolf w 1945 r. głównie na obszarach Śląska, Pomorza i byłych Prus Wschodnich. Z dobrodziejstw ustawy ˝kombatanckiej˝ mogli m.in. skorzystać uczestnicy polskiej samoobrony tworzonej w okresie wojny na terenie województw: wołyńskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego i lwowskiego, a także byli milicjanci, ormowcy i żołnierze Wojska Polskiego, którzy po 1945 r. chronili ludność cywilną przed atakami ze strony UPA na terenie południowo-wschodniej Lubelszczyzny i na Rzeszowszczyźnie. Taką samą szansę dostąpienia przywilejów kombatanckich mieli uczestnicy wymienionych służb prowadzący na Ziemiach Zachodnich i Północnych walkę ze specjalizującym się w antypolskim sabotażu i dywersji Wehrwolfem, czyli tzw. wilkołakami. Nowelizacja kwietniowa z 1997 r. znacznie ograniczyła grupy osób mające szansę uzyskania przywilejów kombatanckich z tytułu walki z oddziałami UPA i grupami Wehrwolfu, wymieniając wśród potencjalnych pretendentów do tego zaszczytu jedynie żołnierzy Wojska Polskiego i osoby zatrudnione w służbach cywilnych, których dotyczyły specjalne przepisy o militaryzacji. Jak wynika z treści interpelacji wątpliwości państwa budzi użyte w cytowanym wcześniej przepisie pojęcie ˝zmilitaryzowane służby państwowe˝. Wbrew pozorom wyjaśnienie tego pojęcia nie powinno nastręczać żadnych trudności. Z istoty słowa ˝militaryzacja˝ wynika, że chodzi o podporządkowanie w sensie formalnoprawnym czynnikom wojskowym czegoś, co ze swej istoty ma charakter cywilny. Tego rodzaju posunięcie przeprowadzane jest na ogół w nadzwyczajnych sytuacjach, jak np. stan wojny. Militaryzacja jako istotny instrument w rękach władz państwowych w interesującym nas okresie miała swoje ściśle określone podstawy prawne. Stwarzała je ustawa z dnia 30 marca 1939 r. o komunikacjach w służbie obrony państwa (DzU RP nr 29, poz. 195). I w oparciu o tę właśnie ustawę Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego wydał w dniu 4 listopada 1944 r. dekret o militaryzacji Polskich Kolei Państwowych. Dekret ten, wydany przede wszystkim ze względu na prowadzone działania wojenne, podporządkowywał część taboru kolejowego resortowi obrony narodowej. W ślad za tym nastąpiły istotne zmiany w zakresie jurysdykcji. Otóż z jednej strony pracownicy kolejnictwa objęci militaryzacją byli traktowani jak żołnierze, podlegając prawu i sądownictwu wojskowemu, z drugiej zaś wszelkiego rodzaju akty przemocy skierowane przeciwko sprzętowi kolejowemu były ścigane i karane jak przestępstwa przeciwko obiektom wojskowym. Po zakończeniu działań wojennych wyczerpały się przesłanki, które legły u podstaw militaryzacji PKP. Dlatego Prezydium Krajowej Rady Narodowej dekretem z dnia 28 listopada 1945 r. o demilitaryzacji Polskich Kolei Państwowych zniosło dotychczasowe nadzwyczajne uregulowania prawne, przywracając moc obowiązującą wspomnianej już wcześniej ustawie z dnia 30 marca 1939 r. o komunikacjach w służbie obrony państwa. Pragnę podkreślić z całą mocą, że żadna inna publiczna służba cywilna - poza PKP - nie podlegała w interesującym nas okresie militaryzacji. A zatem o tym, co było zmilitaryzowaną służbą państwową nie decyduje - jak państwo sugerują w swoim wystąpieniu - swobodna interpretacja Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, lecz decydują konkretne uwarunkowania prawne. Milicja Obywatelska została utworzona dekretem PKWN z dnia 7 października 1944 r. jako ˝prawnopubliczna formacja służby Bezpieczeństwa Publicznego˝, podlegająca kierownikowi tego resortu. Do jej zadań należała ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, bezpieczeństwa obywateli i ich mienia oraz mienia społecznego. Z chwilą powołania Rządu Tymczasowego aż do 1954 r. MO, podlegając ministrowi bezpieczeństwa publicznego, funkcjonowała poza strukturami tego resortu. Po rozwiązaniu MBP włączona została w struktury Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Sytuację prawną MO szczegółowo przeanalizował Sąd Najwyższy w uzasadnieniu do uchwały Izby Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 7 maja 1992 r. Z kolei Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej została powołana uchwałą Rady Ministrów z 1946 r. jako organizacja społeczna wyższej użyteczności, współdziałająca z MO w celu utrzymania porządku i spokoju publicznego. Zarówno MO, jak też ORMO ze swej istoty miały charakter służb porządkowych. Jak wszystkie tego rodzaje służby charakteryzowała je pełna dyspozycyjność, uniformizacja mundurów, posiadanie w bieżącej dyspozycji broni palnej. Nie są to jednak czynniki, które pozwalałyby zaliczyć je do zmilitaryzowanych służb państwowych. Istotne znaczenie dla prawidłowego odczytania użytego przez ustawodawcę pojęcia ˝zmilitaryzowane służby państwowe˝ w przepisie art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach..., ma wystąpienie pana senatora Darasza w senackiej debacie nad ustawą z 25 kwietnia 1997 r. nowelizującą tę ustawę. Co to znaczy ˝zmilitaryzowane służby państwowe?˝ - powiedział dosłownie. ˝To są po prostu Polskie Koleje Państwowe. Ich militaryzacja została przeprowadzona dekretem PKWN z dnia 4 listopada 1944 r. i odwołana z końcem grudnia 1945 r.˝ Urząd nigdy nie negował i nie zamierza negować historycznie udokumentowanych faktów, że milicjanci i ormowcy uczestniczyli w walkach z pohitlerowskim podziemiem i oddziałami UPA. Jednak to Sejm minionej kadencji, a nie Urząd - jak państwo sugerują - głosami m.in. reprezentowanego przez państwa ugrupowania nadając powołanemu przepisowi nowe, znacznie zawężające brzmienie, pozbawił te osoby nie tylko możliwości uzyskania uprawnień kombatanckich, ale w kontekście art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. również ich zachowania, jeśli wcześniej uzyskały je za tego rodzaju działalność z tytułu ˝walki zbrojnej o ustanowienie i utrwalenie władzy ludowej˝. A zatem, biorąc powyższe pod uwagę, zgłaszany przez państwa zarzut jakoby urząd stosował ˝niewłaściwą interpretację przepisów ustawy o kombatantach i osobach represjonowanych˝ jest całkowicie bezzasadny. Proponowana przez państwa definicja ˝zmilitaryzowanych służb państwowych˝ nie wynika z przesłanek prawnych, jak też historycznych. Należy ją uznać za nadinterpretację wypaczającą historyczną rzeczywistość. Pozwolę sobie podkreślić, że w świetle przepisów znowelizowanej ustawy ˝kombatanckiej˝ jakakolwiek działalność prowadzona podczas zatrudnienia w Milicji Obywatelskiej nie może być uznana za działalność kombatancką. Jednocześnie ustawa ta uwzględniła treść orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 lutego 1994 r., dzięki czemu sam fakt zatrudnienia w MO, o ile nie był związany z udziałem w represjonowaniu organizacji i osób walczących o suwerenność i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej, nie przeszkadza w uzyskaniu lub zachowaniu uprawnień kombatanckich z tytułów wymienionych w art. 1-4 ustawy. Niezrozumiałe jest przedstawione przez państwa wezwanie, aby urzędnicy w kierowanym przez mnie urzędzie ˝nie przekraczali swoich kompetencji w przyznawaniu uprawnień kombatanckich˝. Nie jestem w stanie ustosunkować się wobec tego zarzutu, bowiem nie wskazali państwo o jakiego rodzaju przekroczenia miałoby chodzić. Dlatego pozwolę sobie jedynie podkreślić, iż sprawę przyznawania uprawnień kombatanckich regulują stosowne przepisy ustawy, zaś w zakresie procedury każdy urzędnik związany jest Kodeksem postępowania administracyjnego. Nad praworządnością działania urzędu czuwa Naczelny Sąd Administracyjny. Kategorycznie odrzucam zarzut jakoby w podejmowanych decyzjach miały się odzwierciedlać ˝upodobania politycznie kierownictwa lub pracowników˝ urzędu, zwłaszcza poglądy prawicowe. Jest on tym bardziej pozbawiony jakiegokolwiek oparcia w rzeczywistości, iż niemalże wszyscy funkcjonujący w departamentach orzekających urzędnicy zostali zatrudnieni przez poprzednie kierownictwa urzędu. W pełni uznaję ich doświadczenie i kompetencje, żądając nie politycznej lojalności, lecz bardziej wydajnej pracy. Jak najdalszy jestem od powielania ujawnianych swego czasu na łamach prasy niechlubnych praktyk z niedawnej przeszłości urzędu polegających na wymuszaniu na pracownikach przez niektórych członków poprzedniego kierownictwa rozstrzygnięć naruszających prawo. Nie zamierzam tolerować niewłaściwego traktowania interesantów przez pracowników urzędu. Każdy tego rodzaju przypadek będzie analizowany indywidualnie. Kierownik Urzędu ds. Kombatantów Jacek Taylor Warszawa, dnia 19 marca 1998 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie potencjalnego zagrożenia Polski atakami terrorystycznymi w świetle tragicznych wydarzeń w Londynie
- Interpelacja w sprawie konsolidacji Lubelskiego Węgla ˝Bogdanka˝ SA z grupą Enea i Elektrownią Kozienice
- Interpelacja w sprawie restrukturyzacji Daewoo-FSO
- Odpowiedź na interpelację w sprawie zasad odtwarzania rewirów komorniczych przy sądach rejonowych
- Interpelacja w sprawie pomocy dla spółdzielni produkcji rolnej dotkniętych klęską suszy